Ja tymczasem kładę się już spać, zapraszam Was do zdjęć na dole, jak i również na mojego snapchata aby być ze mną na bieżącą- julkaaa090
Julka / Gdańsk / 15 lat / interesuje się robieniem zdjęć, blogowaniem i modą. Zapraszam do obserwowania tego bloga! :)
sobota, 3 grudnia 2016
26- GB Londyn
Tak jak pisałam w ostatnim poście, dzisiaj pojawiam się z postem dotyczącym mojego weekendu w Londynie:) Aktualnie jest niedziela(04.12), godzina 1:30 w nocy i już w sumie dzisiaj o 15:30 wracam znowu do Polski. Dzień szybko minął, ale to nie znaczy że byliśmy tu pierwszy i ostatni raz. Następnym razem planujemy znowu przyjechać w lutym, a potem w maju. Cały dzień spędziliśmy na mieście, zwiedzając, chodząc po paru sklepach i na London Eye. Miasto bardzo mi się podoba i każdemu polecam zobaczenie go. Będąc tutaj zaskoczyło mnie też parę rzeczy, zobaczyłam coś nowego, ale ilość turystów nawet o tej porze roku jest przerażająca. Podoba mi się tutaj również to, że jest tak dużo mniejszości narodowych, nie to co w Polsce. Dorwałam się też do paru rzeczy, których nie ma w naszym kraju, bądź są tu tańsze, jak np Reese's, duża świeczka Yankee Candle i parę innych rzeczy. Będąc w galerii Brent Cross, w Victoria Secret Pink znalazłam piękną bluzę, która była na przecenie, ale jednak cena nadal była bardzo droga jak na taką bluzę nawet po przecenie i po prostu pomyślałam, że będąc tu na spokojnie w lato znajdę coś równie fajnego. Jeden dzień jak wiadomo w zupełności nie starczył na zwiedzanie wszystkich atrakcji tego miasta więc na przyszłość zostawiliśmy sobie m.in. Madame Tussaud, Sea Life i kilka innych miejsc. W planach mam też pójście do Primarka(chociaż dzisiaj też na chwilę udało nam się tam wpaść), Forever21, New Looka, Top Shopu, Calvina Kleina itp.
Ja tymczasem kładę się już spać, zapraszam Was do zdjęć na dole, jak i również na mojego snapchata aby być ze mną na bieżącą- julkaaa090
Ja tymczasem kładę się już spać, zapraszam Was do zdjęć na dole, jak i również na mojego snapchata aby być ze mną na bieżącą- julkaaa090
sobota, 26 listopada 2016
25- koncert Justina Biebera, Kraków 11.11.16
Hej! Po trzech miesiącach chyba przypomniałam sobie że mam bloga..., po wakacjach mój czas bardzo się ograniczył i z tego względu tyle mnie tu nie było. Nie zamierzam za to przepraszać, po prostu życie toczy się dalej ;) ale dzisiaj nie o tym...
11 listopada jak pewnie już każdemu wiadomo, w Krakowie w Tauron Arenie odbył się koncert Justina Biebera. Nie mówię że jestem jego wielką fanką, tylko mając możliwość pójścia na koncert za darmo, sądzę że zawsze to coś :)
W ten sam dzień o godzinie 8:24 (?) odjeżdżał mój pociąg z Gdańska do Krakowa. Po przyjeździe i szybkim ogarnięciu się miałam mieć wywiad... Ponieważ było to wydarzenie sponsorowane od radia Zet, miałam za darmo bilety (nie wchodząc w dalsze rozpowiadanie się, były one wygrane) i dlatego aby mieli oni jakiś materiał, ustalone były 2 wywiady. Koncert rozpoczął się o 20:20 i trwał 2 godziny. Nigdy wcześniej nie znajdowałam się w takim wielkim tłumie... jednak sama atmosfera na koncercie była świetna. Wokalista nawiązywał co chwilę kontakt z fanami, gadając z nimi, mówiąc po polsku kocham was itp. Ogólnie całe show było mega, niestety jednak gorzej było z dostaniem się do środka areny i resztą organizacji. Widać było że ochroniarze nie radzili sobie z tłumem rozwścieczonych nastolatek :D na szczęście mając strefę VIP moje żebra mogły się "rozprostować" haha a sam Justin był bardzo blisko mnie. Następnego dnia miałam już pociąg z powrotem do trójmiasta. Przez 5 h powrotu miałam wystarczająco dużo czasu aby nauczyć się na dany sprawdzian albo poczytać lekturę.
Na dzisiaj to tyle, na dole znajdziecie parę zdjęć z tamtego dnia. A następny post, który będzie szybciej niż za 3 miesiące, będzie o moim wyjeździe do innego kraju, do którego lecę już w piątek. Trzymajcie się! ❤
11 listopada jak pewnie już każdemu wiadomo, w Krakowie w Tauron Arenie odbył się koncert Justina Biebera. Nie mówię że jestem jego wielką fanką, tylko mając możliwość pójścia na koncert za darmo, sądzę że zawsze to coś :)
W ten sam dzień o godzinie 8:24 (?) odjeżdżał mój pociąg z Gdańska do Krakowa. Po przyjeździe i szybkim ogarnięciu się miałam mieć wywiad... Ponieważ było to wydarzenie sponsorowane od radia Zet, miałam za darmo bilety (nie wchodząc w dalsze rozpowiadanie się, były one wygrane) i dlatego aby mieli oni jakiś materiał, ustalone były 2 wywiady. Koncert rozpoczął się o 20:20 i trwał 2 godziny. Nigdy wcześniej nie znajdowałam się w takim wielkim tłumie... jednak sama atmosfera na koncercie była świetna. Wokalista nawiązywał co chwilę kontakt z fanami, gadając z nimi, mówiąc po polsku kocham was itp. Ogólnie całe show było mega, niestety jednak gorzej było z dostaniem się do środka areny i resztą organizacji. Widać było że ochroniarze nie radzili sobie z tłumem rozwścieczonych nastolatek :D na szczęście mając strefę VIP moje żebra mogły się "rozprostować" haha a sam Justin był bardzo blisko mnie. Następnego dnia miałam już pociąg z powrotem do trójmiasta. Przez 5 h powrotu miałam wystarczająco dużo czasu aby nauczyć się na dany sprawdzian albo poczytać lekturę.
Na dzisiaj to tyle, na dole znajdziecie parę zdjęć z tamtego dnia. A następny post, który będzie szybciej niż za 3 miesiące, będzie o moim wyjeździe do innego kraju, do którego lecę już w piątek. Trzymajcie się! ❤
czwartek, 18 sierpnia 2016
24- Wielki powrót/ Szwajcaria, Włochy
Nie było mnie już tu z dobre 2 miesiące :D Ale chyba to dlatego, że wciągnęły mnie wakacje. Codzienny ranne wychodzenie z przyjaciółmi i wracanie po 21. Od lipca miałam w planach dodania jakiegoś posta, ale najwyraźniej nie miałam na to czasu. Właśnie wracam z moich wakacji za granicą i postanowiłam, że się do Was odezwę. W te wakacje udało mi się odwiedzić Szwajcarię i Włochy pomijając Austrię i Niemcy, w których byłam tylko parę razy na zakupach bądź nad jeziorem.
Nie przedłużając już przejdźmy do tematu. W sobotę 6 sierpnia wyjechalam do Szwajcarii, a na miejsce dotarlismy tam następnego dnia o godzinie 6.20. Czyli łącznie byłam 11 dni- 2 dni w podróży i 9 na miejscu. Zapraszam do oglądnięcia kilku poniższych zdjęć ;)
1. Rheinfall Schaffhausen
5.Stein am Rhein
Nie przedłużając już przejdźmy do tematu. W sobotę 6 sierpnia wyjechalam do Szwajcarii, a na miejsce dotarlismy tam następnego dnia o godzinie 6.20. Czyli łącznie byłam 11 dni- 2 dni w podróży i 9 na miejscu. Zapraszam do oglądnięcia kilku poniższych zdjęć ;)
1. Rheinfall Schaffhausen
2. St Gallen; Czerwone Dywany
3. Luzerna
4.Locarno
5.Stein am Rhein
6. Menaggio; Włochy
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


































































