Niemniej jak tydzień temu byłam w Gdyni, porobić parę zdjęć, które znajdziecie na dole ;) Zauważyłam, że moim głównym tematem na blogu od kilku miesięcy są wakacje, bo tylko na nie czekam od ostatnich dziesięciu miesięcy. Dzisiaj mogę Wam się już tak jakby pochwalić iż jutro idę ostatni dzień do szkoły. Zakończenie jest 24 czerwca, oceny wystawione i moja szkoła ma teraz tydzień wolnego, dlatego uznaję to jeszcze jako nieoficjalne rozpoczęcie wakacji! Ostatnio nic szczególnego się u mnie nie działo, oprócz tego, że w końcu poczułam "wolność". Chodzi o to, że od dawna nie miałam za dużo wolnego czasu, a teraz ciągle gdzieś wychodzę, jeżdżę i cieszę się chwilą! W sobotę jadę do Warszawy, na jeden dzień zakupów, później przychodzi do mnie przyjaciółka na noc i następnego dnia też z kimś wychodzę. Myślę, że taki czas jest najlepszy, zaraz zaczynają się wakacje, mamy dużo czasu na wszystko i jesteśmy szczęśliwi, ale później znowu zacznie się wszystko od nowa, bo przyjdzie wrzesień. Po wakacjach będę w 3 klasie gimnazjum. Czas bardzo szybko biegnie, jeszcze niedawno szłam do 1 klasy gimnazjum i myślałam o moich nowych kolegach i koleżankach, czy poradzę sobie w nowym miejscu itp. A teraz zapewne do kwietnia będę myślała o trzy dniowych egzaminach, które mnie czekają i których mega się obawiam. Dzisiaj krótko, ale następny post pojawi się w następnym tygodniu z Warszawy! Paa!