Hejka wszystkim! Dzisiaj w poście opowiem wam trochę jak spędziłam sobotę(26.09.15r),będąc na urodzinach mojej przyjaciółki :) Naprawdę urodziny miała w poniedziałek (21.09), ale oczywiście że był to początek tygodnia wolała żeby urodziny odbyły się w weekend. Znam ją już bardzo długo, od zerówki. Zawsze miałyśmy ze sobą dobry kontakt i chyba w 4 klasie zaczęła się przyjaźnić ze mną i moim pozostałymi przyjaciółkami.Miałyśmy taką swoją piątkę... Niestety w gimnazjum wiadomo się to już trochę popsuło. Jedna z nich poszła do innego gimnazjum, a z tymi dziewczynami z którymi i tak miałam jakiś tam kontakt i widziałyśmy się prawie codziennie na przerwach to i tak nie było to samo. No i właśnie w te urodziny wróciliśmy tak jakby wspomnieniami do podstawówki. Tyle było śmiechu że ludzie zaczęli się na nas dziwnie patrzeć :D Ok, a teraz jak poznaliście już szczegóły to przejdę już do tematu bardziej ogólnego. Otóż urodziny odbyły się w McDonaldzie w Oliwie. Osób było w sumie 11 i prawie wszystkie znałyśmy się z gimnazjum. Oczywiście miałam także problem z dojazdem, bo jechałam tam z moją jedną przyjaciółką i pogubiłyśmy się trochę w tramwajach. Na szczęście po jeździe w trzech tramwajach wysiadłyśmy na dobrym przystanku. Około 18.30 wróciłam do domu, a całe urodziny jak dla mnie były bardzo udane! Ja już zmykam szykować się do szkoły, a wy na dole znajdziecie parę zdjęć z tego dnia! Do następnego!! :*
Linki do moich społeczności znajdziecie w ostatnich postach
